|
Za zgodę na przedruk serdecznie dziękujemy redakcji.
Ponadto, artykuł ukazał się na łamach portali Onet i Wirtualna Polska
Ich Å›wiat ma dwa oblicza. W jednym sÄ… rodzice i bliscy, w drugim lekarze i pielÄ™gniarki. Bywa, że częściej niż w domach goszczÄ… wÅ›ród strzykawek, kroplówek i biaÅ‚ych kitli. Ambulatoryjno-szpitalna rzeczywistość jest im równie dobrze znana, jak ta ze szkoÅ‚y czy przedszkola. Dzieci z rzadkimi wadami genetycznymi – bo o nich mowa – przychodzÄ… na Å›wiat coraz częściej. Zdaniem genetyk prof. Anny Latos-BieleÅ„skiej z poznaÅ„skiej akademii medycznej, czÄ™stotliwość wystÄ™powania niektórych wad i zespoÅ‚ów może mieć zwiÄ…zek z rozwojem cywilizacyjnym oraz wspóÅ‚czesnym stylem życia. Do tej pory rozpoznano ponad 10 tys. wad genetycznych, w tym blisko 3 tys. zespoÅ‚ów. ZaburzeÅ„ tego typu może być jednak wiÄ™cej. MożliwoÅ›ci uszkodzeÅ„ i mutacji genów sÄ… bowiem nieograniczone. Jak wyjaÅ›nia profesor genetyki Alina Midro z AM w BiaÅ‚ymstoku, chromosomy w czÄ…steczce DNA mogÄ… siÄ™ dwoić i troić lub mieć urwane albo rozbudowane ramiona, mogÄ… też w swoich fragmentach być poprzestawiane. CaÅ‚y ten baÅ‚agan ma swoje konsekwencje kliniczne.
Nie tak miało być...
To może spotkać każdego. W dużej mierze decyduje o tym przypadek. Dzieci z wadami genetycznymi bardzo czÄ™sto majÄ… zdrowych rodziców i rodzeÅ„stwo. Sama ciąża też zwykle przebiega prawidÅ‚owo. Bywa, że wad nie wyÅ‚apujÄ… nawet badania prenatalne. Dlatego rodzice czy dziadkowie nigdy nie sÄ… przygotowani na to, że maleÅ„stwo może być inne. SzykujÄ… kolorowe pokoiki, ciuszki, zabawki i wózki, a potem dostajÄ… cios, po którym trudno im siÄ™ podnieść. Niekiedy przychodzi on już przy samym porodzie, innym razem wada ujawnia siÄ™ po kilku miesiÄ…cach, a nawet latach. I wtedy szok jest jeszcze wiÄ™kszy.
15-letniÄ… MagdÄ™ Grzenkowicz z Sierakowic lekarze zaraz po porodzie uznali za zupeÅ‚nie zdrowÄ…. OtrzymaÅ‚a maksymalne 10 punktów w skali Apgar okreÅ›lajÄ…cej stan noworodka. Z biegiem czasu traciÅ‚a jednak na wadze. Zaczęła chorować. Niby nic poważnego: katar, kaszel, bóle gardÅ‚a, ale ciÄ…gle na lekach. Gdy skoÅ„czyÅ‚a trzy lata, rodzice zaczÄ™li siÄ™ niepokoić. – Dzieci w tym wieku powinny już wiedzieć, jak siÄ™ nazywajÄ…, gdzie mieszkajÄ…, ile majÄ… lat, a Magda nie mogÅ‚a siÄ™ tego nauczyć. Nie rozróżniaÅ‚a kolorów, nie przyswajaÅ‚a żadnego wierszyka ani nawet prostej modlitwy – wspomina z żalem w gÅ‚osie Aleksandra, mama Magdy. Rodzice zaczÄ™li szukać przyczyn. W koÅ„cu znaleźli – Å‚amliwość chromosomu 16. W Polsce nie ma nikogo z identycznym schorzeniem. Wada ta objawia siÄ™ nie tylko opóźnieniem umysÅ‚owym, ale także problemami z krÄ™gosÅ‚upem, wzrokiem oraz skórÄ…. Dlatego dermatolog, okulista, ortopeda czy psycholog to dla Magdy i jej rodziców proza życia.
Pozornie zdrowy urodziÅ‚ siÄ™ też siedmioletni Bartek Maćkowiak z Lucin, niedaleko Åšremu. Podobnie jak Magda otrzymaÅ‚ najwyższÄ… punktacjÄ™ w skali Apgar. Problemy zaczęły siÄ™, gdy miaÅ‚ dwa latka. – Synek zaczÄ…Å‚ bardzo późno chodzić, a jak już siÄ™ nauczyÅ‚, to tylko na paluszkach, jak baletnica. PojawiÅ‚y siÄ™ też problemy z mówieniem. MaÅ‚y traciÅ‚ kontakt z otoczeniem i robiÅ‚ siÄ™ agresywny – wylicza Lidia, mama Bartka. Diagnoza – uszkodzony kariotyp 46. z duplikacjÄ… w 15. chromosomie. Najwyżej kilka takich przypadków w Polsce. – PrzypadÅ‚ość tak rzadka, że genetycy nie mieli nawet dokÅ‚adnego opisu tego zespoÅ‚u – zaÅ‚amuje rÄ™ce Tomasz, ojciec chÅ‚opca.
Z piÄ™cioletnim dziÅ› Piotrusiem Mokrzyckim z WaÅ‚cza w czasie ciąży też niby wszystko byÅ‚o w porzÄ…dku. UrodziÅ‚ siÄ™ jednak mniejszy, niż przewidywano. WażyÅ‚ kilogram i mierzyÅ‚ zaledwie 39 cm. Wykryto u niego zespóÅ‚ Seckela, zwany też karÅ‚owatoÅ›ciÄ… ptasiogÅ‚owÄ…. Takich dzieci w Polsce jest tylko troje, ale on jeden rozwija siÄ™ na tyle dobrze, że ma szansÄ™ na dorosÅ‚e życie. Niestety, PiotruÅ› na zawsze pozostanie maÅ‚y. Jego buzia bÄ™dzie przypominaÅ‚a gÅ‚ówkÄ™ ptaszka. Narażony bÄ™dzie także na wiele innych poważnych schorzeÅ„.
W przypadku 12-letniego Filipa Maciejewskiego z Poznania problemy zaczęły siÄ™ już przy porodzie. OkazaÅ‚o siÄ™, że malec ma pÄ™powinÄ™ trzykrotnie owiniÄ™tÄ… wokóÅ‚ szyi i sÅ‚abe tÄ™tno. Potem stwierdzono u niego zespóÅ‚ Cri du Chat zwany także kocim krzykiem, bo cichy pÅ‚acz chÅ‚opca przypominaÅ‚ miauczenie kota. Towarzyszy mu także upoÅ›ledzenie psychoruchowe. CoÅ› takiego zdarza siÄ™ raz na 50 tys. urodzeÅ„.
Gehenna diagnozy
PrzyjÅ›cie na Å›wiat chorego dziecka to dla rodziców szok, ale ustalenie, co konkretnie mu dolega, to już istna gehenna. Dochodzenie do wÅ‚aÅ›ciwej diagnozy w przypadku wad genetycznych trwa latami. SpecjaliÅ›ci pierwszego kontaktu nie radzÄ… sobie z wykrywaniem takich schorzeÅ„. Ich nieudolne szukanie wykaÅ„cza dzieci i irytuje rodziców, którzy najczęściej zmuszeni sÄ… szukać przyczyn odmiennoÅ›ci swych pociech na wÅ‚asny rachunek. Zdesperowani wyruszajÄ… w dÅ‚ugÄ… i ponurÄ… wÄ™drówkÄ™, której szlak wyznaczajÄ… kolejne gabinety, kliniki i szpitale, a lekarze wszÄ™dzie rozkÅ‚adajÄ… bezradnie rÄ™ce.
W przypadku Piotrusia wszyscy mówili, że jest po prostu niedożywiony. Przekonywali, że z biegiem czasu wszystko nadgoni. Przez rok nikt nie potrafiÅ‚ postawić diagnozy. HiobowÄ… wieść przekazaÅ‚ rodzicom dopiero Polsko-AmerykaÅ„ski Instytut Pediatrii w Krakowie. – PamiÄ™tam, jak pani genetyk otworzyÅ‚a takÄ… wielkÄ… książkÄ™ i zaczęła mi tÅ‚umaczyć, na czym polega zespóÅ‚ Seckela, a ja wtuliÅ‚am siÄ™ w Piotrusia i zaczęłam wyć, bo tego nie można byÅ‚o nazwać pÅ‚aczem – wspomina Agnieszka Mokrzycka. Nie mogÅ‚a zrozumieć, dlaczego przytrafiÅ‚o siÄ™ to akurat jej dziecku. – Nie mam sobie nic do zarzucenia. Nie palÄ™, nie pijÄ™. Nie stosowaÅ‚am nigdy żadnych innych używek. Zdrowo siÄ™ odżywiaÅ‚am i bardzo o siebie dbaÅ‚am w czasie ciąży, a jednak urodziÅ‚am chore dziecko – mówi z niedowierzaniem.
Filipek caÅ‚y czas pÅ‚akaÅ‚, miaÅ‚ od tego bolesne kolki, ale pediatra przekonywaÅ‚, że wszystko jest w porzÄ…dku. Tylko poÅ‚ożna miaÅ‚a wÄ…tpliwoÅ›ci. To za jej namowÄ… chÅ‚opiec trafiÅ‚ do WrocÅ‚awia na leczenie metodÄ… Wojty, którÄ… stosuje siÄ™ w przypadku porażenia mózgowego. Ale pani doktor uznaÅ‚a, że terapia jest zbÄ™dna. – UcieszyliÅ›my siÄ™ i wróciliÅ›my do Poznania. TraktowaliÅ›my dziecko, jakby byÅ‚o zdrowe. Niestety, czas mijaÅ‚, a Filip nie siadaÅ‚, nie gaworzyÅ‚, nie mówiÅ‚ – wspomina matka. Wszyscy doszukiwali siÄ™ przyczyn w tym, że byÅ‚ owiniÄ™ty pÄ™powinÄ…. Pewnie doszÅ‚o do niedotlenienia – wyrokowali lekarze. WÅ‚aÅ›ciwÄ… diagnozÄ™ postawiono dopiero po badaniach genetycznych, które wykonano, gdy Filip skoÅ„czyÅ‚ cztery lata. WczeÅ›niej nikt nie wpadÅ‚ na to, aby skierować dziecko do genetyka.
Rodziców Bartka lekarze zapewniali, że nie ma co siÄ™ martwić opóźnieniem w rozwoju syna, bo da siÄ™ to później skorygować. Gdy rodzice nie dawali im spokoju, na odczepne kazali zrobić synowi badania neurologiczne. Najpierw stwierdzono opóźnienie psychoruchowe, potem autyzm. I dwa razy pudÅ‚o. ZagadkÄ™ rozwikÅ‚aÅ‚a dopiero wizyta w gabinecie genetyka. – Gdy zapytaÅ‚em, jak to naprawić, usÅ‚yszaÅ‚em, że może za 80 lat genetyka bÄ™dzie w stanie z czymÅ› takim sobie poradzić, a teraz szkoda naszych pieniÄ™dzy, czasu i zdrowia, żeby cokolwiek próbować robić – wspomina, nie kryjÄ…c emocji, ojciec Bartka.
Żyć normalnie
Zdaniem psychologów, po diagnozie trzeba pochować obraz idealnego dziecka. Trzeba pokochać je takimi, jakie sÄ…, a ich wady traktować jako odmienność, a nie chorobÄ™. SpecjaliÅ›ci zalecajÄ… posyÅ‚ać takie dzieci do szkoÅ‚y, choćby miaÅ‚a być ona specjalna. Dużo rozmawiać i osobiÅ›cie zaangażować siÄ™ w rehabilitacjÄ™, która – wbrew opiniom niektórych lekarzy – również w takich przypadkach może zdziaÅ‚ać cuda. Nie wolno nigdy siÄ™ zaÅ‚amywać, trzeba starać siÄ™ żyć normalnie, choć niekiedy bywa to trudne i wymaga wiele wysiÅ‚ku oraz nieustajÄ…cej wiary w sukces – przekonujÄ… psycholodzy.
PiotruÅ›, aby zaczÄ…Å‚ w ogóle chodzić, musiaÅ‚ przejść dwie poważne operacje przerabiania bioder i wiele skomplikowanych zabiegów. KoÅ›ci ma poskrÄ™cane Å›rubami. Przez póÅ‚ roku byÅ‚ w gipsie. Mimo zespoÅ‚u Seckela rodzice traktujÄ… malca normalnie. SzukajÄ… w nim talentów. Wychwycili już, że ma dobry sÅ‚uch i pamięć. – Wystarczy mu dwa, trzy razy zaÅ›piewać jakÄ…Å› piosenkÄ™, a on już jÄ… podchwytuje. Jak taki maÅ‚y komputerek – żartuje mama. Filip, aby w miarÄ™ normalnie funkcjonować z kocim krzykiem, poddany zostaÅ‚ intensywnej rehabilitacji, ale dziÄ™ki temu potrafi dużo wiÄ™cej, niż wskazywaÅ‚yby książki opisujÄ…ce jego wadÄ™. Tak jak rówieÅ›nicy jeździ na rowerze i bawi siÄ™ grami komputerowymi. Rodzice Bartka także starajÄ… siÄ™ żyć z nim normalnie, mimo że dziecko nie mówi i ma cechy wÅ‚aÅ›ciwe autyzmowi. Niestety, nawet na moment nie mogÄ… go spuÅ›cić z oczu, bo jest nieprzewidywalny i bardzo agresywny. – Bartek niekiedy wchodzi na szafy czy parapety, wybija goÅ‚ymi rÄ™koma szyby, kopie, bije, gryzie, drapie – wylicza mama, pokazujÄ…c liczne siniaki i zadrapania na rÄ™kach. Mimo to nauczyli siÄ™ z nim żyć. ZÅ‚apali jego rytm. MajÄ… tysiÄ…ce sposobów, aby go wyciszyć. Ojciec z dumÄ… mówi, że dziÄ™ki ich pracy Bartek coraz wiÄ™cej rozumie. – Gdy jest gÅ‚odny, chwyta nas za rÄ™kÄ™ i prowadzi do kuchni, jak ma ochotÄ™ na spacer, to przynosi buty lub daje klucze – opowiada z uÅ›miechem. Rodzicom nie przeszkadza nawet to, że Bartkowi wystarczajÄ… trzy, cztery godziny snu na dobÄ™. Jak mówiÄ…, czÅ‚owiek może siÄ™ przyzwyczaić do wszystkiego, jeÅ›li mu na czymÅ› naprawdÄ™ zależy. Po pogodzie potrafiÄ… rozpoznać, jaki synek bÄ™dzie miaÅ‚ nastrój. – Wstajemy rano, patrzymy za okno i już wiemy, czy dostaniemy dziÅ› w kość, czy też bÄ™dzie spokojnie – wyjaÅ›nia mama. SkÄ…d na to wszystko brać siłę? Agnieszka Mokrzycka przekonuje, że zdrowe dzieci nie dajÄ… tyle woli dziaÅ‚ania co chore. – One majÄ… w sobie tyle miÅ‚oÅ›ci i zapaÅ‚u do życia, że obserwujÄ…c je na co dzieÅ„, czÅ‚owiek odkrywa w sobie ukryte pokÅ‚ady energii – tÅ‚umaczy. Potwierdza to również mama Magdy: – MajÄ…c takie dziecko, rodzice uczÄ… siÄ™ wytrwaÅ‚oÅ›ci, pokory i samozaparcia. Zdaniem ojca Bartka, wielu rodziców nie docenia skarbu, jakim jest zdrowe dziecko. Gdy przyjdzie choroba, wszystkie inne problemy dnia codziennego stajÄ… siÄ™ trywialne. CzÅ‚owiek zaczyna inaczej postrzegać Å›wiat. Potrafi siÄ™ cieszyć chwilÄ…, maÅ‚ymi sprawami. Każdy uÅ›miech dziecka, każdy jego gest czy sÅ‚owo po stokroć wynagradzajÄ… poniesiony trud i mobilizujÄ… do dalszego wysiÅ‚ku. Weryfikacji ulegajÄ… nawet marzenia. – Nie chcÄ™ już, aby mój syn byÅ‚ magistrem, inżynierem czy miaÅ‚ dobrÄ… pracÄ™. Wystarczy, jeÅ›li sam siÄ™ naje i umyje – zdradza Tomasz.
Strach przed przyszłością
Rodzice dzieci z rzadkimi wadami genetycznymi o swoich problemach mówiÄ… chÄ™tnie i z dużą dawkÄ… optymizmu. Nie wstydzÄ… siÄ™ swoich pociech. Ich entuzjazm gaÅ›nie jednak nieco przy pytaniach o przyszÅ‚ość. Mama Piotrusia ma Å›wiadomość, że jej syn teraz – gdy jest maÅ‚y – ma znacznie Å‚atwiej. Na razie on i jego rówieÅ›nicy nie widzÄ… miÄ™dzy sobÄ… różnic. Starsze dzieci potrafiÄ… być jednak zÅ‚oÅ›liwe, mogÄ… zacząć wytykać chÅ‚opca palcami. Zacznie wtedy pytać, dlaczego jest inny. – Co ja mam mu powiedzieć? Przecież nie bÄ™dÄ™ opowiadaÅ‚a, że w przyrodzie też sÄ… maÅ‚e i duże zwierzÄ…tka. Może przekonam go tym, że sÄ… ludzie, którzy majÄ… jeszcze gorzej, bo nie majÄ… nóg czy rÄ…k albo nie widzÄ…. Na razie nie chcÄ™ o tym myÅ›leć – ucina dalsze spekulacje. Niepokój odczuwa również mama Magdy. Już teraz podpytuje psychologów, jak ma rozmawiać z dorastajÄ…cÄ… córkÄ…, bo zaczynajÄ… jÄ… interesować chÅ‚opcy, a przecież musi jej powiedzieć, że nie powinna mieć dzieci. Ze strachem o przyszÅ‚oÅ›ci myÅ›lÄ… też rodzice Bartka. – Martwimy siÄ™ o to, co siÄ™ stanie z naszym synem, gdy nas zabraknie – wyznaje ojciec. Dlatego już dziÅ› stara siÄ™ przygotować do opieki nad Bartkiem jego starszego brata – Mateusza, ale on nie chce. Jest zazdrosny o to, że rodzice wiÄ™cej uwagi poÅ›wiÄ™cajÄ… choremu chÅ‚opcu. Bywa, że woli jechać do dziadków, niż być z rodzicami w domu. Zdaniem psychologów, takie poczucie odrzucenia jest bardzo czÄ™stym zjawiskiem. Rodzice nie zawsze to dostrzegajÄ…. Mama Magdy o tym, że jej 21-letni syn byÅ‚ zazdrosny, dowiedziaÅ‚a siÄ™ dopiero niedawno. – NapisaÅ‚ na studiach pracÄ™ na temat siostry i daÅ‚ mi jÄ… do przeczytania. WyczytaÅ‚am w niej, że jako dziecko czuÅ‚ siÄ™ pomijany – wyznaje z żalem w gÅ‚osie Aleksandra. LÄ™k rodziców budzi także każda kolejna ciąża. Maciejewscy przeÅ‚amali blokadÄ™ i zdecydowali siÄ™ na drugie dziecko. UdaÅ‚o siÄ™. Asia jest zdrowÄ… i uroczÄ… dziewczynkÄ…. Ale nie każdy ma tyle odwagi. Agnieszka Mokrzycka podkreÅ›la, że gdyby dostaÅ‚a gwarancjÄ™, że kolejne dziecko bÄ™dzie zdrowe, już dawno miaÅ‚aby co najmniej dwójkÄ™. Niestety, takiej gwarancji nikt jej nie daje, wiÄ™c PiotruÅ› nie bÄ™dzie miaÅ‚ rodzeÅ„stwa. – Bardzo byÅ›my chcieli mieć jeszcze córeczkÄ™, ale boimy siÄ™, że też bÄ™dzie chora, a z dwójkÄ… takich dzieci na pewno byÅ›my nie dali rady – wyjaÅ›nia Lidia Maćkowiak. Jej mąż przyznaje wprost: – Gdyby jednak siÄ™ okazaÅ‚o, że żona jest w ciąży, a genetyk powiedziaÅ‚by nam, że dziecko urodzi siÄ™ takie jak Bartek, chyba zdecydowalibyÅ›my siÄ™ na zabieg.
ZnikÄ…d pomocy
PodjÄ™cie tak dramatycznych decyzji nierzadko jest wymuszane brakiem jakiejkolwiek pomocy z zewnÄ…trz. – ZostaliÅ›my sami. WszÄ™dzie sÅ‚yszymy, że jesteÅ›my mÅ‚odzi, operatywni i na pewno damy sobie radÄ™, a nam naprawdÄ™ jest ciężko – żali siÄ™ ojciec Bartka. Å»aden lekarz nie powiedziaÅ‚ im, do kogo mogÄ… siÄ™ zwrócić o pomoc. – Wszystko musimy zaÅ‚atwiać sami. Synek caÅ‚y czas siÄ™ moczy, potrzebuje pieluch, a nasza lekarka rodzinna nie potrafiÅ‚a nam niczego zaÅ‚atwić. Sam musiaÅ‚em wyczytać, że dziecku należy siÄ™ dotacja do pampersów, i to sfinalizować – irytuje siÄ™ Tomasz. Pomoc spoÅ‚eczna bardzo czÄ™sto wychodzi z zaÅ‚ożenia, że skoro po dziecku nie widać choroby, bo np. nie jeździ na wózku, to znaczy, że nie jest z nim tak źle, aby pomagać. Zwykle jest tak, że jedynym oparciem zostaje najbliższa rodzina. Hanna Maciejewska – babcia Filipa – postanowiÅ‚a wziąć sprawy w swoje rÄ™ce i zaÅ‚ożyÅ‚a w Poznaniu Stowarzyszenie GEN, które jako jedna z nielicznych placówek w Polsce wspomaga takie rodziny. Organizuje zjazdy, seminaria, konferencje i spotkania z naukowcami – wszystko po to, aby szerzyć wiedzÄ™ na temat wad genetycznych i jednoczyć rodziny w walce o swoje prawa. U niej dzieci zawsze mogÄ… liczyć na wÅ‚aÅ›ciwÄ… opiekÄ™, w przeciwieÅ„stwie do niektórych placówek publicznych. – Gdy PiotruÅ› byÅ‚ w szpitalu, pielÄ™gniarce nie chciaÅ‚o siÄ™ go karmić, bo on bardzo wolno i maÅ‚o je, wiÄ™c w nocy wÅ‚adowaÅ‚a mu sondÄ™ do żołądka. MaÅ‚y wszystko zwracaÅ‚ i miaÅ‚ uraz psychiczny do jedzenia. Przez rok musieliÅ›my go karmić przez sen – opowiada zdegustowana Agnieszka. Z kolei Bartka z racji tego, że bardzo maÅ‚o Å›pi, pielÄ™gniarki w szpitalu przywiÄ…zywaÅ‚y do Å‚óżka lub wózka, aby nie biegaÅ‚ i nie budziÅ‚ innych dzieci z oddziaÅ‚u. Na Zachodzie, w USA, a nawet w niektórych krajach arabskich dzieci niepeÅ‚nosprawne i upoÅ›ledzone traktowane sÄ… ze szczególnÄ… atencjÄ…. Lansuje siÄ™ tam zasadÄ™, w myÅ›l której rodziny z chorymi dziećmi uchodzÄ… za wybrane, bo Bóg, dajÄ…c im takie dziecko, wiedziaÅ‚, że to wspaniali ludzie i na pewno sobie poradzÄ…. Adopcje chorych dzieci nie sÄ… tam żadnym kuriozum. – Szkoda, że w Polsce tak nie ma. U nas panuje opinia, że chore dziecko to kara boska – zauważa Agnieszka. Mentalność Polaków w tym wzglÄ™dzie doskwiera wielu rodzinom chorych dzieci. SÄ…siedzi, znajomi czy koledzy z pracy czÄ™sto litujÄ… siÄ™ nad ich losem, a potem sugerujÄ… rodzicom oddanie dziecka do jakiegoÅ› oÅ›rodka. – CzÄ™sto sÅ‚yszymy, że powinniÅ›my pozbyć siÄ™ kuli u nogi, aby korzystać z życia. Dla nas to niepojÄ™te. Tak mogÄ… zrobić jedynie ludzie wyzuci z uczuć, którym zależy tylko na karierze i pieniÄ…dzach. Nawet najwiÄ™ksze upoÅ›ledzenie nie stanowi przeszkody do tego, aby darzyć dziecko miÅ‚oÅ›ciÄ… i szacunkiem – konkluduje Tomasz.
PoznaÅ„skie Stowarzyszenie GEN prowadzi punkt konsultacyjny dla rodziców dzieci z wadami genetycznymi. WiÄ™cej informacji na stronie internetowej www.gen.org.pl albo pod numerami telefonów. (61) 820-93-51 lub 0-502-677-882
|